aktualności

9 WRZ 2021

"Przed Maryją u Ojców Franciszkanów"

Autor: S. Ewa Pollus

  „Śpiew pochwalny zawodzi, gdy objąć chcę pełnię Twych zmiłowań. Choćbyśmy ofiarowali Ci ody tak liczne, jak ziarnka piasku, o Królu Święty, nie osiągnęlibyśmy nigdy godnej miary tego, co dajesz nam, którzy wołamy do Ciebie: Alleluja”

  Dzięki zaproszeniu Ojców Franciszkanów z Wronek mogłyśmy cieszyć się obecnością naszej Matki i Królowej również w czwartek. Tego dnia, przed Jej Obliczem, siedem Sióstr z naszego Domu pod przewodnictwem Siostry Przełożonej zaśpiewało akatyst, wielbiąc swym śpiewem Maryję. Było to dla nas kolejne, ogromne przeżycie, bowiem Kościół napełniony był wiernymi, którzy z wielkim nabożeństwem i powagą słuchali hołdu wyśpiewanego na cześć Częstochowskiej Pani. Myślę, że każdy, kto uczestniczył w spotkaniach z kopią wizerunku Matki Jezusa wskazującej na Syna, jakby mówiła: „uczyńcie wszystko, cokolwiek wam nakaże” w swoim sercu na długo zachowa wspomnienie o chwilach spędzonych we wspólnocie parafialnej i ciepło bijące z zatroskanej, Matczynej Twarzy. I pewno niejedna łza stoczyła się po policzku, kiedy przyszło się rozstać....

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

8 WRZ 2021

"Tyś Maryjo..."

Autor: S. Ewa Pollus

  "Tyś piorunochron wzniesion
  u szczytu mej duszy.
  Tyś Deszcz wiosenny zmiłowań
  Pańskich w posusze...
  Godzino łaski w Bożym zegarze
  nie mijaj!
  O Panno Stała... O Panno Wierna,
  Maryja!"


  S. Nulla

  Tak bardzo chciałoby się powiedzieć „nie mijaj” do godzin spędzonych niedawno w naszej kaplicy przed kopią Wizerunku Najmilszego Gościa. Jednak chwile te minęły, jak wszystko, co na tej ziemi. Matka Boża pojechała do wciąż na Nią oczekujących wiernych, którzy z wielką niecierpliwością i radością przygotowują się do tego niezwykłego wydarzenia. I my miałyśmy to szczęście, aby w ubiegłą niedzielę uczestniczyć w „Wieczorze uwielbienia” u Ojców Franciszkanów we Wronkach, który prowadził Ojciec Rajmund Guzik wraz z Rektorem - Ojcem Hieronimem Stypą. Wszystko, czego wraz z Siostrą Przełożoną i Siostrami uczestniczącymi z nami w tej uroczystej Mszy Świętej doznałyśmy, było niezwykle wzruszające, jednak to, co mnie najbardziej dotknęło, to słowa Ojca Rajmunda: „Opatrzność wstaje wcześniej niż słońce”. Słowa, które stały się dla mnie myślą przewodnią spotkania, ale też każdego rozpoczynającego się dnia. Oprawę muzyczną - piękną i wspaniale podkreślającą modlitewny klimat uroczystości - zapewnił zespół „Chairete” ze Wschowy. Klimat…. Wiele innych jeszcze faktów się na niego złożyło, faktów, na które nie można było nie zwrócić uwagi: ogromna frekwencja wiernych, niezwykłe modlitewne skupienie i totalna cisza, podczas której można było doznać powiewu Ducha Świętego… Wyjechałyśmy wzmocnione rozmową sam na sam z Panem Bogiem, podczas której modliłyśmy się za wszystkich i o wszystko…
  Wrócimy tam w czwartek, aby spotkać się znów z Polski Królową, powierzyć Jej wszystkie sprawy, dziękować, prosić i pożegnać. Z Wronek Wizerunek Najświętszej Panny powędruje do Warszawy, do Świątyni Opatrzności Bożej, aby tam trwać przy Słudze Bożym Stefanie Kardynale Wyszyńskim, podczas jego Beatyfikacji. Kardynale, za którego przyczyną uzdrowiona została Siostra Nulla ze Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża, której wierszem rozpoczęłam dzisiejsze refleksje. Zakończyć je pragnę urywkiem z twórczości współczesnego poety - Mariana Stanisława Hermaszewskiego:

„A kiedy cisza już nastanie
  Gdy z białej łąki nas wyzbierasz
  Daj w swych ramionach odkwitanie
  Kwiatom na wieczne TU I TERAZ
  Niech w uśmiech Boga się rozwija
  AVE MARIA”


  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

29 SIE 2021

"Relikwie Błogosławionych Ojca Michała Tomaszka i Ojca Zbigniewa Strzałkowskiego zawitały u nas"

Autor: S. Ewa Pollus

  „Boże, który powołałeś błogosławionych Michała i Zbigniewa, kapłanów, do naśladowania Chrystusa za wzorem św. Franciszka z Asyżu, i dla dobra ludu im powierzonego umocniłeś ich Twoim Duchem aż do męczeństwa, spraw, abyśmy za ich wstawiennictwem wzrastali w miłości do Ciebie i w łaskawej służbie wobec najmniejszych.”

  9 sierpnia 1991 r. zostali zamordowani przez terrorystów komunistycznych z ugrupowania „Świetlisty Szlak” niedaleko miasteczka Pariacoto, w Peru - błogosławieni już dziś - pierwsi polscy misjonarze franciszkanie: Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski
  Parafia, w której głosili dobrą nowinę słowem i czynem, znajdowała się na wysokościach do 4000 m.n.p.m. i obejmowała swoim zasięgiem ponad 70 wiosek. Franciszkanie głosili katechezy, sprawowali sakramenty, prowadzili wraz z nauczycielami Parafialną Szkółkę dla dzieci, a także organizowali szkolenia w zakładaniu sieci wody pitnej i uczyli profilaktyki zdrowotnej. Wraz z Caritasem dostarczali pomoc żywieniową w parafii. Jednak przede wszystkim byli zawsze i wszędzie do dyspozycji tubylców: wysłuchiwali, radzili i pomagali w wielu problemach dnia codziennego. Ich wspaniałą działalność wśród ubogich i biednych przerwał Świetlisty Szlak - organizacja pragnąca przeprowadzić rewolucję komunistyczną, na skutek czego, z ich rąk zginęły tysiące Peruwiańczyków. Minęło 30 lat od tej chwili i właśnie ostatnia niedziela 29 sierpnia, to kolejny, wyjątkowy i szczęśliwy dzień tego miesiąca, bowiem do naszej kaplicy zawitały i dołączyły do wspaniałego grona relikwii Świętych i Błogosławionych, Relikwie Błogosławionych: Ojca Michała Tomaszka i Ojca Zbigniewa Strzałkowskiego, których niewielki bardzo fragment życia wyżej przedstawiłam - życia niezwykle krótkiego, ale jakże owocnego. Podczas porannej, niedzielnej Mszy Świętej powitaliśmy zatem ich relikwie, które odtąd będą nam stale towarzyszyć i wypraszać potrzebne łaski. Dla naszych Mieszkańców postacią szczególną będzie Błogosławiony Zbigniew Strzałkowski, bowiem to on zwłaszcza, chorymi i w podeszłym wieku zajmował się każdego dnia i o nich troszczył się najbardziej. Składamy serdeczne podziękowanie władzom zakonu franciszkańskiego, którego członkami byli Błogosławieni Misjonarze za pozytywną odpowiedź na naszą prośbę do nich skierowaną, a także Bratu Janowi Hruszowcowi, który z ogromnym zaangażowaniem, życzliwością i poświęceniem przywiózł do nas relikwie. Każdego dnia oprócz kierowanych do nich wszelkich próśb, będziemy włączać się w rozwijającą się na całym świecie Krucjatę Różańcową w obronie przed terroryzmem. Będziemy też prosić Dobrego Boga o rychłą kanonizację tych jakże młodych w chwili śmierci, męczenników za Wiarę.

„…za wstawiennictwem błogosławionych Męczenników z Pariacoto ucz nas zawsze wypełniać Twoją świętą wolę. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków.”

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

Zobacz film:

27 SIE 2021

"Odpust"

Autor: S. Ewa Pollus

  „Twój jest obraz, jak zwierciadło
  Promieniste, choć w ukryciu;
  Światło Boże gdy nań padło,
  Nam odsyłasz je w odbiciu.”


  Wiktor Gomulicki

  Tegoroczny sierpień, to miesiąc szczególnie obfitujący w spotkania z Maryją. Wyżej przytoczone słowa właśnie nas dotyczą, bo przecież Światło Boże zsyła nam każdego dnia Matka Boska Częstochowska królująca w naszej kaplicy. I znów nadeszły wzruszające chwile, bowiem 26 sierpnia, to Jej święto - tak radośnie przez nas wszystkich obchodzone. O godzinie 11,30 została odprawiona uroczysta Suma Odpustowa, której przewodniczył Dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu - Ks. Prof. hab. Paweł Wygralak w koncelebrze z Księdzem Dziekanem Piotrem Matuszewskim, Ojcami Franciszkanami z Wronek, Kapłanami wieleńskiej parafii oraz Ojcem Kapelanem naszego Domu. Mieszkańcy - jak każdego roku - włączyli się w oprawę tej szczególnej Ofiary Mszy Świętej. Szczególnej, bowiem podczas niej, do Panteonu Relikwii Świętych i Błogosławionych, którzy wstawiają się za nami u Najwyższego, dołączyły Relikwie Świętej Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. Mała Arabka - jak święta ta sama siebie nazywała - usłyszała kiedyś: ” Świat śpi, a Bóg nieskończonej dobroci i godzien wszelkiej chwały jest zapomniany przez wszystkich. Patrz, cała natura, niebo i ziemia uwielbiają Boga, a człowiek, który poznał wielkie dzieła Boże, i winien Go uwielbiać, śpi! Chodźmy, rozbudźmy świat!”
  Z sercami przepełnionymi wdzięcznością wielbiliśmy więc Boga, dziękowaliśmy Matce Jasnogórskiej za Jej u nas wizytę, za wszystkie wyświadczone łaski i prosiliśmy o nieustanną nad nami opiekę. Powierzaliśmy siebie samych, naszych bliskich, Ojczyznę i świat cały, bo przecież, jak powiedział Święty Bernard:
„Taka jest wola Boga, który chciał, abyśmy wszystko mieli przez Maryję. Jeśli zatem posiadamy jakąś nadzieję, jakąś łaskę, jakiś dar zbawienny, wiedzmy, że Jej to zawdzięczamy”

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

20 SIE 2021

"Odwiedziny Najsłodszej z Matek"

Autor: S. Ewa Pollus

  „O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
  I w kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie,
  W ręku tego co umiera, nad kołyską dzieci
  I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.
  Która perły masz od królów, złoto od rycerzy,
  W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,
  Która widzisz z nas każdego cudnymi oczami,
  Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami!”


  Jan Lechoń

  Najpiękniejsze od lat, długo oczekiwane odwiedziny Najsłodszej z Matek już niestety za nami. Jakże szybko minęły te cudowne chwile, kiedy na nas spoglądała. Tak błogo i bezpiecznie, wtuleni w Jej Matczyne, ciepłe ramiona czuliśmy się podczas godzin królowania kopii ikony Matki z Częstochowy w naszej kaplicy. Podczas cotygodniowej Nowenny do Matki Bożej modlimy się: „Popatrz, jak ciężkie są nasze czasy” Myślę, że każdy, kto choć przez moment patrzył w Jej zatroskane oczy, zwrócił się do Niej również tymi słowami. Myślę, że powierzyliśmy Matce naszego Zbawiciela wszystkie troski, smutki, radości, przedstawiliśmy prośby…. A Ona ? Ona nigdy nie opuszcza swoich dzieci i chociaż będzie wędrowała dalej, Jej miłość będzie nam wciąż towarzyszyć. Dom nasz, to niejednokrotnie azyl dla wielu. Azyl dla chorych, samotnych, pogubionych czasem na zawiłych ścieżkach życia. Ich szczególnie poleciliśmy Matce, „która wszystko rozumie…” prosząc:

„Matko Boska ciemnolica
  przybyła z dalekich stron
  spraw by nikt tu nie był obcy
  każdy żeby miał tu dom”


  Dziękując dziś Naszej Matce i Królowej za wspaniały, choć krótki czas spędzony przed Jej Cudownym Wizerunkiem, za słuchanie naszych podziękowań i próśb, ośmielę się w imieniu wszystkich nas powtórzyć za Prymasem Tysiąclecia: „Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót…”. Ty Matko nasza dopomóż w tym, wstawiając się za nami u swego Boskiego Syna.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

11 SIE 2021

"Matka Boża Jasnogórska w drodze..."

Autor: S. Ewa Pollus

  „Sierpień, to miesiąc, w którym Polacy,
  bez względu na to, gdzie mieszkają,
  udają się w drogę….”


  Droga - czasem znojna bardzo - najczęściej wiedzie ich tam, gdzie czeka Matka - Królowa Polski. Jej Cudowny Wizerunek sprawił, że Jasna Góra stała się w XV wieku jednym z największych Sanktuariów Maryjnych w Polsce.
  Nigdzie nie ma wzmianki wyjaśniającej ten fakt, jednak. przyczyna niezwykłości tego miejsca musi być niezmiernie głęboka. Na Jasnej Górze nigdy nie odnotowano żadnych Objawień Maryjnych i dlatego tak ogromną tajemnicą cudownego obrazu Pani Jasnogórskiej jest, że do Jej stóp przybywają ogromne rzesze pielgrzymów. 
„Najstarszy opis wizerunku Matki Bożej podaje Jan Długosz w Liber Beneficiorum: „Obraz Maryi Najchwalebniejszej i Najdostojniejszej Dziewicy i Pani, Królowej świata i Królowej naszej (…) wykonany dziwnym i rzadkim sposobem malowania (…) o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną pobożnością – jakbyś na żywą patrzył”. Malowidło zalicza się do typu przedstawień określanego mianem Hodegetrii. Nazwa ta oznacza „Tę, która prowadzi”. Ukazuje Maryję jako Matkę Boga, ale też Matkę każdego człowieka.”
  Z ogromną radością każdego dnia dążymy też do naszej domowej kaplicy, w której króluje właśnie Matka Boża Częstochowska. W najbliższych dniach z wielką radością będziemy u nas gościć Obraz Jasnogórski, z którego Matka Boża spoglądać będzie na nas z macierzyńską miłością i troską. Przygotujmy się zatem do tej oczekiwanej przez ponad 43 lata ponownej u nas wizyty, aby z godnością przyjąć tak Niezwykłego Gościa, aby powierzyć Jej nasze troski, radości, dziękować i prosić … Prośmy też Jej Najświętszego Syna, aby błogosławił nam w przygotowaniach do Jej przyjęcia, które od kilku dni z drżeniem serc czynimy każdego dnia.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

Zobacz galerię fotografii

2 SIE 2021

"Sprawiedliwa pośród Narodów Świata"

Autor: S. Ewa Pollus

„Warszawo, ocknij się! Otwórz oczy i śpiesz się. Śpiesz, by nie było za późno. By zagłada fizyczna i moralna polskich sierot nie zaciążyła przeciwko tobie na szali ogólnej wielkiej sprawiedliwości”

  Matylda Getter

  Sierpień, to miesiąc, który szczególnie skłania mnie do refleksji.
  Wspominałam już niedawno Matkę Matyldę Getter, która całe swoje serce oddała Ojczyźnie, walce o jej niepodległość, o zachowanie tożsamości narodowej. Urodzona 25 lutego 1870 roku, od najwcześniejszych lat - wstąpiła do zakonu jako zaledwie siedemnastoletnia dziewczyna - pełniła w klasztorze odpowiedzialne funkcje.
  Z racji pobytu w różnych placówkach - w tym także w Rosji - miała kontakt z polskimi dziećmi i młodzieżą, których los zesłał na obczyznę i ze wszystkich sił starała się, aby w ich sercach zachowanie tożsamości Polaków było na pierwszym miejscu, ale też aby polskie sieroty miały zapewnioną opiekę i byt.. W latach 1919–1936 Matka Getter zorganizowała i prowadziła dom dla sierot ofiar I wojny światowej, w Warszawie na Pradze przy ul. Zamoyskiego. Nadała mu nazwę „Ognisko Rodziny Maryi.
„Pierwszym kapelanem „Ogniska” był ks. Ignacy Skorupka, który w 1920 r., podczas najazdu bolszewickiego, na czele młodzieży wyruszył na pola radzymińskie z otrzymanym od m. Getter krzyżem z kości słoniowej, który lśnił w blaskach wschodzącego słońca. Ksiądz zginął, ale Bóg dał zwycięstwo.”
  Zacytowane na wstępie słowa, to apel sygnatariuszy Komitetu „Polka Repatriantom” z roku 1923, z którym Matka Matylda z wielkim zaangażowaniem współpracowała.
  W marcu pisałam o spotkaniu w Warszawie, podczas którego Pan Prezydent Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie Matkę Matyldę Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, a dziś pragnę wspomnieć o jeszcze jednym, niezwykle ważnym i cennym fakcie z życia Matki.
  Patriotyczna działalność Matki Matyldy, ale również troska o bliźnich towarzyszyła jej przez całe życie, a ogromne serce przepełnione miłością z narażeniem własnego życia i życia swoich Współsióstr sprawiło, że okres II wojny światowej, to pasmo jej walki spowodowanej miłością do człowieka.
  Właśnie ta miłość sprawiła, że Matka Matylda w 1985 roku za wspomniane również w artykule z marca zasługi, została odznaczona pośmiertnie medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”). Medal ten i dyplom odebrała w Jerozolimie - w Jad Waszem, ówczesna Przełożona Generalna Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, Matka Gabriela Danuta Janczewska. 14 września 1986 r. odbyła się z tej okazji w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu w Jerozolimie niezwykle wzruszająca uroczystość, a udział w niej wzięły wychowanki, którym Siostry uratowały życie.
  Nie wypada inaczej zakończyć kolejnego wspomnienia o Matce Getter, jak właśnie Jej słowami:

  „Dla Zgromadzenia naszego po Bogu – Ojczyzna jest największą wartością moralną. Ojczyźnie najmilszej służyć pragniemy przede wszystkim przez wychowanie i wykształcenie powierzonej naszej pieczy młodzieży na dobrych, świadomych swych obowiązków obywateli.”


  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

30 LIP 2021

"Matka Matylda Getter w Powstaniu Warszawskim 1944"

Autor: S. Ewa Pollus

  CHRYSTUS POWSTANIA

„Na ramionach usnął ci ogień
  kołysze go w brąz płonące miasto
  dwa stosy masz zamiast powiek
  ale jest krzyż z gorących oddechów…
  …Wstąp w Jordan kanałów –
  w szlamie zielonym jak wieczność
  szukaj nieżywych włosów:
  w Imię Ojca… i Ducha…


  Miron Białoszewski

  Wkrótce – jakże bolesna, ale niezwykle ważna dla wszystkich Polaków rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego Tak niedawno mówiliśmy o niezwykłych zasługach Matki Matyldy ratującej żydowskie dzieci, jednak nie można też pominąć udziału jej i jej współsióstr w przygotowaniu i przebiegu tego patriotycznego zrywu.
  Na początku roku 1944 Matkę Matyldę na długie miesiące unieruchomił rozległy zawał serca. Przebywała wtedy w Międzylesiu, skąd wydawała Siostrom dyspozycje, jednak wiadomość o bliskim wybuchu powstania spowodowała, że natychmiast wróciła do Warszawy, gdzie na Hożej od dawna gromadzono żywność i materiały opatrunkowe. Należy zaznaczyć, że w wielkiej mierze pomagała w tym sąsiednia mleczarnia.
  To właśnie tu – w domu prowincjalnym na Hożej – swoją siedzibę miał komendant VII Obwodu AK „Obroża”, ppłk. Bronisław Krzyżak, ps. „Kalwin”, a zgrupowanie „Zaremba Piorun”, walczące na odcinku ulic Emilii Plater, Koszykowej, Wilczej i Wspólnej – punkt oparcia. Siostry oddały część pomieszczeń na powstańczy punkt sanitarny, włączały się do ekip ratowniczych i sanitarnych, niosły pomoc żywnościową, pielęgniarską i duchową. Przygotowywały posiłki dla dowództwa AK stacjonującego w domu, dla powstańców najbliższego okręgu, dla rannych i personelu lekarskiego w szpitalu powstańczym, przeniesionym z Hożej na ul. Poznańską.
„Lekarze i oficerowie sztabu VII Obwodu AK „Obroża” podkreślają nie tylko znaczenie pomocy materialnej, lecz także szczególnie „wielką życzliwość” sióstr, „zrozumienie potrzeb i pełne oddanie w pracy dla dobra wspólnego”.
  Siostry służyły powstańcom swoją kaplicą, urządzoną w piwnicy, w której trwały nieustanne modlitwy. Posługę duchową spełniał miejscowy kapelan, ks. Adam Śniechowski, oraz ks. Jakub Przewoźny. W kaplicy tej odbyło się także kilkanaście ślubów młodych powstańców, a Matka Getter przygotowywała im przyjęcia weselne.
  Siostry oddawały także ostatnią posługę chrześcijańską poległym powstańcom, uczestnicząc w ich pogrzebach. Na dziedzińcu klasztornym, przy figurze św. Józefa powstał cmentarz powstańczy.
  Wobec zdecydowanej przewagi sił niemieckich, powstanie po 63 dniach niestety upadło. Siostry przygotowały wtedy paczki żywnościowe dla wychodzących do niewoli powstańców zgrupowania „Zaremba Piorun”.
  Duszą wszystkich akcji pomocy powstańcom była Matka Getter, która mimo podeszłego już wieku i przebytych chorób była pełna poświęcenia dla sprawy narodowej. Naoczni świadkowie nazywali ją
„niezapomnianą, nieodżałowaną, przemądrą i przedobrą”.
  Kleryk spisujący akty zgonów powstańców, napisał:
„W sierpniu 1944 r. […] widziałem heroiczną postawę sióstr. Tu poznałem matkę Matyldę Getter, »Matusię«, o przenikliwym spojrzeniu na wszystkie problemy życia i o otwartym dla wszystkich sercu”.
  Władze powstańcze doceniając jej ofiarną postawę odznaczyły ją 27 września 1944 r. Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.
  Doktor Edward Drescher – szef szpitala – tak ocenił udział Sióstr w tej nierównej walce:
„Dla charakterystyki postawy moralnej i patriotycznej sióstr Rodziny Maryi bardzo znamienne było zachowanie się ich, na czele z Matką Getter, w pierwszych godzinach powstania: w ogólnym nastroju podniecenia i niepewności (linia frontu przebiegała zaledwie ok. 100 m od obiektu zgromadzenia) siostry wykazały niezwykły spokój, opanowanie, pogodę, a także wiarę w powodzenie akcji, co miało wielki wpływ na szpital, a także żołnierzy.”
  Podobnie pełną godności i patriotyzmu postawę wykazały Siostry na czele ze swą Matką Przełożoną w dramatycznych chwilach upadku powstania.
  Matka Matylda Getter wraz z Siostrami musiała niestety opuścić Warszawę, jednak dom na Hożej pozostawiła otwarty aby ci,którzy tam będą chcieli wejść, nie musieli wyłamywać drzwi. Po wyzwoleniu, natychmiast wróciła na Hożą i rozpoczęła poszukiwaniaSióstr wywiezionych przez Niemców do obozu koncentracyjnego Ravensbruck. Pamiętajmy więc, pamiętajmy o tych dniach, o naszych Siostrach walczących – choć nie orężem – i o tych wszystkich żołnierzach i cywilach którzy swoje często bardzo młode życie oddali, aby nam się dziś żyło spokojnie. Doceńmy to, a młodym pokoleniom przekazując tak ważne karty naszej historii, wpajajmy miłość do Ojczyzny, której wolność tak wielu okupiło własną krwią:

„Dziś idę walczyć – Mamo kochana,
Nie płacz, nie trzeba, ciesz się, jak ja,
Serce mam w piersi rozkołatane,
Serce mi dziś tak cudnie gra.
To jest tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku
I śmiać się śmierci prosto w twarz,
A potem zmierzyć – i prać – bez lęku
Za kraj! Za honor nasz! Dziś idę walczyć – Mamo!…


Józef Andrzej Szczepański „Ziutek”



  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

5 LIP 2021

"Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła"

Autor: S. Ewa Pollus

  29 czerwca obchodziliśmy uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
  Ci dwaj święci, nazywani „Książętami Apostołów”, których wspominaliśmy przed kilkoma dniami, różnili się pod każdym niemal względem, jednak Bożą tajemnicą pozostanie fakt, iż stali się uczestnikami wspólnego, ogromnego dzieła apostolskiego, a Kościół wspomina ich tego samego dnia. Uroczystość obchodów święta tych dwóch Apostołów ma bardzo starą tradycję. - wcześniejszą nawet niż uroczystość Bożego Narodzenia. W czwartym stuleciu odprawiano w tym dniu w Rzymie trzy Msze św.: w Bazylice św. Piotra na Watykanie, w bazylice św. Pawła za Murami i w katakumbach św. Sebastiana, gdzie w epoce najazdów barbarzyńców ukryto na pewien czas - jak mówi tradycja - ciała obydwu apostołów.
  Właśnie pod wezwaniem Apostołów Piotra i Pawła jest nasza Archikatedra, położona na wyspie Ostrów Tumski w Poznaniu, a sięgająca samych początków chrześcijaństwa w Polsce - drugiej połowy X wieku. Wtedy to zbudowano w tym miejscu kościół pod wezwaniem Św. Piotra - siedzibę pierwszego w Polsce biskupa. Właściwe imię Piotra to Szymon - Symeon. Pan Jezus zmienił mu imię na Piotr przy pierwszym spotkaniu, gdyż miało ono symbolizować jego przyszłe powołanie. Pochodził z Betsaidy, miejscowości położonej nad Jeziorem Genezaret. Był bratem św. Andrzeja, Apostoła, który Szymona przyprowadził do Pana Jezusa niedługo po chrzcie w rzece Jordan, jaki Chrystus Pan otrzymał z rąk Jana Chrzciciela (Mt 10, 2; J 1, 41). Św. Piotr poniósł śmierć męczeńską według podania na wzgórzu watykańskim. Miał być ukrzyżowany – świadectw0 Orygenesa - głową na dół na własną prośbę, gdyż czuł się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus.
  Paweł pochodził z Tarsu. Urodził się jako obywatel rzymski, co dawało mu pewne wyróżnienie i przywileje. Otrzymał imię Szaweł - czyli Saul. Był zagorzałym przeciwnikiem chrześcijan, prześladował ich z ogromną zaciekłością. W drodze do Damaszku, do którego zmierzał, aby wytępić Chrześcijan, którzy się tam schronili, spotkał Chrystusa, który powalił go na ziemie i oświecił. Odtąd Szaweł niestrudzenie głosi Jezusa i Jego naukę. Dzień Jego męczeńskiej śmierci nie jest znany, jednak wiemy, że został ścięty mieczem ok. 67 roku. Św. Piotr - pierwszy papież, jest patronem m.in. diecezji w Rzymie, wielu, także polskich miast oraz blacharzy, budowniczych mostów, kowali, kamieniarzy, marynarzy, rybaków i zegarmistrzów. W ikonografii ukazywany jest w stroju apostoła, jako biskup lub papież w pontyfikalnych szatach.  Św. Paweł natomiast patronuje wielu zakonom, marynarzom i tkaczom. W ikonografii przedstawiany jest w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa lub miecz.
  Prośmy więc tych znakomitych świętych o wstawiennictwo za nami u Chrystusa, którego tak gorliwymi wyznawcami byli i dla którego śmierć męczeńską ponieśli.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

18 CZE 2021

"Janie Chrzcicielu oręduj za nami"

Autor: S. Ewa Pollus

„A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego,
gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi.
Jego ludowi dasz poznać zbawienie
przez odpuszczenie grzechów.”


  24 czerwca - pół roku przed Jezusem z Nazaretu w wiosce Ain Karim urodził się syn Zachariasza i Elżbiety - krewnej Maryi - Święty Jan Chrzciciel. Jego narodziny zapowiedział podczas Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie Archanioł Gabriel.
  Jan już w młodym wieku rozpoczął życie pustelnika na Pustyni Judzkiej, gdzie został powołany na proroka. Jego misją stało się wzywanie ludzi do nawrócenia, odnowy duchowej oraz przygotowanie drogi Mesjaszowi. Chrzcząc ludzi w Jordanie mówił:

„Ja chrzczę was wodą, lecz przychodzi mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów jego; On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem.”

  Nie jest znana dokładna data śmierci Jana Chrzciciela, który jawnie krytykował niemoralne małżeństwo tetrarchy Galilei - Heroda, ale prawdopodobnie jego ścięcie miało miejsce między 34, a 36 rokiem pierwszego wieku naszej ery.
  Jest orędownikiem podczas gradobicia i w chorobach epilepsji, a także patronem zakonów, mnichów, dziewic, pasterzy, stad, kowali, krawców, kuśnierzy, rymarzy, abstynentów, niezamężnych matek i skazanych na śmierć oraz wielu miast - w tym polskich i nawet kilku państw na całym świecie.
  Pan Jezus określił Jana jako swego poprzednika:

„On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.”

  W Kościele Katolickim dwukrotnie wspominamy Jana Chrzciciela: 24 czerwca - jego narodzenie oraz 29 sierpnia - męczeństwo. Warto czasem zagłębić się w życie osób świętych wspominanych w naszej liturgii, którzy jak gdyby nieco nam spowszednieli i jakże często zapominamy, że tak bardzo aktualnym stało się w naszych czasach wezwanie Jana Chrzciciela do nawrócenia i odnowy duchowej… Zapominamy o ich chwalebnych, często męczeńskich losach, o niezwykłych zasługach krzewiących chrześcijaństwo, a przede wszystkim o tym, że tak wiele mogą nam teraz pomóc swoim wstawiennictwem.
  Zbliża się kolejne wspomnienie Świętego Jana - spróbujmy może zagłębić się w jego życie, w jego przesłania i prośmy go o orędownictwo za nami u Najwyższego.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

10 CZE 2021

"Ukochany Ojciec"

Autor: S. Ewa Pollus

“Ukochany ojciec, ojciec czułości, w posłuszeństwie i w gościnności; ojciec twórczej odwagi, robotnik, zawsze w cieniu”.

  8 grudnia 2020 roku, w Liście Apostolskim „Patris corde - Z ojcowskim sercem" - opublikowanym z okazji 150 rocznicy obdarzenia Józefa świętym tytułem przez Błogosławionego Papieża Piusa IX, takimi właśnie słowami, Papież Franciszek w czuły i poruszający sposób opisuje Św. Józefa, ogłaszając Oblubieńca Maryi patronem Kościoła Katolickiego i ustanawiając rozpoczynający się w tym dniu rok - rokiem poświęconym Opiekunowi Jezusa.
  Każdy potrzebujący, biedny cierpiący, umierający, obcy, uwięziony, chory - jest „dzieckiem", nad którym czuwa Święty Józef.
  Poznańskiej naszej prowincji, też patronuje Święty Józef i wciąż czujemy Jego opiekę nad każdą z Sióstr i nad całą naszą wspólnotą.
  Myślę, że wielu z nas przeczytało książkę Jana Dobraczyńskiego pt. „Cień Ojca”, a jeżeli nie to serdecznie do tego zachęcam. Jakże pięknie autor opisuje rolę Świętego Józefa w życiu Jezusa Chrystusa. Papież Franciszek ogłaszając wspomniany wyżej rok również inspirował się tym wspaniałym dziełem.
  Cieszę się, że i nam właśnie Święty Józef patronuje. Święty Józef, który mimo, iż nie rozumiał - odważył się przyjąć Maryję bez żadnych warunków, który był wzorem dla małego Jezusa. Niech będzie i naszym wzorem - wzorem pracowitości, poświęcenia, wzorem wszelkich cnót. Każdego dnia modlimy się w naszej kaplicy, prosząc Go o wstawiennictwo u Najwyższego. U Boga, który wiedział, że Święty Józef sprosta wszelkim przeciwnościom, a Jego dobroć, prawość i zdolność do wszelkich poświęceń będą przykładem dla wielu. Ośmielę się raz jeszcze zacytować Papieża Franciszka:

„Poprzez św. Józefa, Bóg jakby powtarzał nam: „Nie lękajcie się!", ponieważ „wiara nadaje sens każdemu szczęśliwemu lub smutnemu wydarzeniu" i uświadamia nam, że „Bóg może sprawić, że pośród skał zaczną kiełkować kwiaty". Józef nigdy „nie szuka dróg na skróty", ale staje wobec rzeczywistości „z otwartymi oczami, biorąc za nią osobistą odpowiedzialność”

  Starajmy się zatem w każdej chwili życia naśladować Patrona naszego, powierzać Mu wszystko i ufać. Ufać bezwarunkowo…

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

7 CZE 2021

"Najświętsze Serce Jezusa"

Autor: S. Ewa Pollus

“Moje Boskie Serce płonie tak silną miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych gorejących płomieni, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie się rozlać za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami”.

  27 grudnia 1673 roku, Świętej dziś Siostrze Małgorzacie z Zakonu Sióstr Nawiedzenia, która wyróżniała się wielkim umiłowaniem modlitwy, po raz pierwszy objawił się Pan Jezus i powiedział zacytowane wyżej słowa. Wziął potem serce swojej służebnicy i symbolicznie umieścił je na swoim Sercu, a następnie wyjął je ze swego Serca i oddał gorejące serce Siostrze Małgorzacie.

  W Kościele Kult Serca Jezusa, rozpowszechnił się i został oficjalnie uznany pod wpływem tych właśnie objawień XVII-wiecznej mistyczki.

  Jan Paweł II podczas nabożeństwa czerwcowego w Elblągu w 1999 roku powiedział:

„Dziękuję Bożej Opatrzności, że mogę wraz z wami, tu obecnymi, oddać cześć i uwielbienie Najświętszemu Sercu Jezusa, w którym ojcowska miłość Boga objawiła się w sposób najdoskonalszy. Cieszę się, że ta pobożna praktyka, aby codziennie w miesiącu czerwcu odmawiać albo śpiewać Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa, jest w Polsce taka żywa i ciągle podtrzymywana.”

  Jakże piękne przesłanie na trwającą teraz Oktawę Bożego Ciała i nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nastał czas szczególny - czas pięknego rozkwitu drzew, czas bardzo długich dni, ale przede wszystkim czas, w którym każdego dnia możemy błagać Najświętsze Serce o wszystkie tak wciąż potrzebne nam łaski.

  Życzę zatem wszystkim nam radosnego przeżywania tych szczególnych, czerwcowych dni.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

20 MAJ 2021

"Wierzę, aby rozumieć, i rozumiem, aby głębiej wierzyć"

Autor: S. Ewa Pollus

„Ekspiacja to wsparte łaską Miłosiernego Boga działanie chrześcijanina, mające na celu przekształcenie grzechu w cierpienie miłości, które oczyszcza i wyzwala.”

  Samo słowo ekspiacja, to termin łaciński expiato, czyli odpokutowanie, oczyszczanie mające na celu przywrócenie jedności z Bogiem, naruszonej grzechem samego pokutującego lub innego człowieka czy społeczności – naszej zakonnej wspólnoty.

  Święty Augustyn mówi:

„Zapytaj piękno ziemi, morza, powietrza, które rozprzestrzenia się i rozprasza; zapytaj piękno nieba…
  zapytaj wszystko, co istnieje.
  Wszystko odpowie ci: Spójrz i zauważ, jakie to piękne.
  Piękno tego, co istnieje, jest jakby wyznaniem .
  Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom,
  jeśli nie Piękny nie podlegający żadnej zmianie?”


  Jako osoby, które wybrały życie konsekrowane musimy każdego dnia żyć i postępować tak, aby żadnym przewinieniem nie zmienić tego piękna i wciąż kierować się innymi słowami cytowanego wyżej Świętego:

„wierzę, aby rozumieć, i rozumiem, aby głębiej wierzyć”

  Pragnąc zatem zadośćuczynić Najwyższemu Siostry, Bracia i Ojcowie zakonni modlą się tego dnia, poszczą i podejmują dzieła pokutne w duchu wynagrodzenia za grzechy osobiste i wspólnotowe, by oczyściwszy serca na nowo, z żarliwością i gorącą miłością, podjąć swoją misję uobecniania Chrystusa w Kościele i w świecie.

  Pamiętajmy, że:

„Gdzie jest grzech, tam zjawia się wielość, tam schizma, tam herezja, tam niezgoda. Gdzie natomiast jest cnota, tam jest jedność, tam wspólnota, która sprawia, że wszyscy wierzący mają jedno ciało i jedną duszę”

  Pragnąc zatem uznać i wyznać nasze słabości, chciejmy też z mocą pokazać światu, ile wśród nas jest świętości i żywotności. Jak wiele jest świętości ukrytej w naszych domach i klasztorach, która sprawia, że konsekrowani są żywymi ikonami Boga po Trzykroć Świętego.

  Wszystkim nam życzę odkrywania Bożej Prawdy wciąż na nowo i życia zgodnie z tym, co przysięgałyśmy ślubując przed ołtarzem naszej Jasnogórskiej Pani.

  S. Ewa Pollus

13 MAJ 2021

"Zesłanie Ducha Świętego"

Autor: S. Ewa Pollus

 
 
 
 
 
 
 
„I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał”
(Dzieje Ap., II, 2-4)

  Trzy największe uroczystości roku kościelnego, poświęcone Trzem Osobom Trójcy Świętej to: Boże Narodzenie - święto Boga Ojca - Ojciec Przedwieczny zsyła Syna swego Jednorodzonego na ziemię, Wielkanoc - święto Boga Syna, który po męce i śmierci krzyżowej zwycięsko i chwalebnie zmartwychwstał i wreszcie święto Trzeciej Osoby Boskiej - Ducha Świętego, na które właśnie oczekujemy, a którego Ojciec i Syn zsyłają na świat, aby to, co Ojciec stworzył, a Syn odkupił, zostało przez Niego utwierdzone i poświęcone. Zielone Świątki są to święta rolników i pasterzy, którzy od najdawniejszych czasów witali uroczyście rozkwitającą przyrodę. Obchodzili więc granice swych pól z obrazem Bogarodzicy i z chorągwią kościelną, śpiewając pieśni nabożne. Przed wojną święta te, tak jak Boże Narodzenie i Wielkanoc, były świętami obchodzonymi przez dwa dni, jednak drugi dzień, jako dzień wolny od pracy usunęli komuniści, a po 1989 r. nie było woli, aby do dobrych tradycji powrócić. Sobór Watykański II zaś swoją reformą liturgii sprawił, że z kalendarza kościelnego zniknęła oktawa Zesłania Ducha Świętego i dziś zawsze obchodzimy Pięćdziesiątnicę 49 dni po Zmartwychwstaniu - w niedzielę Zesłania Ducha Świętego.
  Jestem jednak pełna nadziei, że nasze pokolenie, które z domu wyniosło pamięć o tych niezwykle ważnych dla nas faktach, będzie wciąż świętować z należytym szacunkiem również ten drugi dzień, a także przekazywać te nasze polskie tradycje młodym i zachęcać do ich zachowywania. Tak pięknie Jan Paweł II powiedział do nas Polaków podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny:
I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi:
Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!


  Na zawsze zachowajmy w naszej pamięci te właśnie słowa.
  S. Ewa Pollus

7 MAJ 2021

"Rekolekcje 2021"

Autor: S. Ewa Pollus

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili”
(J 15, 16)

  Znów minął rok, nadszedł kolejny maj, a z nim nasze coroczne rekolekcje zakonne. Jak w roku ubiegłym, tak i teraz odbyły się one z wiadomej przyczyny w bardzo małym składzie - przybyło do nas tylko 14 Sióstr z różnych prowincji.
  Ścieżkami Pana wciąż na nowo odkrywanymi prowadził nas Ojciec Robert Wołyniec - Gwardian i Proboszcz Sanktuarium Św. Jakuba w Lęborku.
  Samo słowo rekolekcje wzięło się z języka łacińskiego „re-ccolligo„ - „znowu zbierać, przyjmować, odzyskać” i są swego rodzaju ćwiczeniem duchowym.
  Codzienne zabieganie, coraz więcej obowiązków, nowe wytyczne i wciąż niepokojące wieści sprawiają, że w nasze życie wkradają się pewne automaty. Modlimy się czasem bez głębszego zastanowienia nad modlitwą - poddane często przeróżnym presjom, ciągłemu zabieganiu i brakowi czasu, mechanicznie przyjmujemy prawdy wiary.
  Jan Apostoł do Kościoła w Efezie rzekł:
„Znam twoje czyny: trud i twoją wytrwałość (…). Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się i pierwsze czyny podejmij!” (Ap 2, 2-5).
  Jakże warto w tym szczególnym czasie zająć się właśnie własnym „ja” - bo myślę, że najczęściej to o sobie zapominamy. Warto zatrzymać się na chwilę, niektóre sprawy na nowo przeanalizować, posłuchać Boga w ciszy i sobie odpowiedzieć na nurtujące pytania, rozwiać może wątpliwości i wprowadzać w czyn, to czego oczekuje od nas Pan.
  Idźmy więc dalej drogą, którą nam Chrystus wyznaczył i wciąż przynośmy owoce naszego zakonnego życia.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

27 KWI 2021

"Znów zbliża się maj"

Autor: S. Ewa Pollus

„Niepokalana Panienko Święta,
Którą Aniołów chór wielbi w niebie,
Oto ma dusza, czcią Twą przejęta,
Pragnie na ziemi uwielbiać Ciebie”


Św. Zygmunt Szczęsny Feliński

  Znów zbliża się maj - miesiąc poświęcony Królowej Polski, która spogląda na nas każdego dnia z jasnogórskiego wzgórza. Wiele dróg będą znów poprowadzi wiernych do świątyń, kapliczek położonych wśród rozkwieconych łąk, przydrożnych figur ….
  Polska Królowa z Jasnej Góry, której święto obchodzić będziemy w najbliższy poniedziałek, a która umiłowała nasz naród w sposób szczególny, to Matka niezmiernie bliska sercu naszego założyciela Św. Zygmunta Felińskiego.
  Wpisał się on w szereg niezliczonej rzeszy Polaków, należących do grona wielkich czcicieli Najświętszej Maryi Panny. Pobożność maryjną wyniósł z rodzinnego domu, gdzie czcią szczególną otoczony był obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który towarzyszy Świętemu przez całe jego życie.
  W 1863 roku, kiedy został usunięty ze stolicy arcybiskupiej w Warszawie i zesłany na wygnanie do Jarosławia nad Wołgą, gdzie spędził długie 20 lat, zabrał ze sobą obrazek Matki Bożej Częstochowskiej. Czarna Madonna towarzyszyła mu w cierpieniu, modlitwie, wspomagała w ufnym zawierzeniu Bogu.
  Nadszedł wreszcie dzień powrotu i wtedy droga do Ojczyzny poprowadziła go właśnie przez Częstochowę. Tam pokłonił się najświętszemu wizerunkowi Królowej Polski i podziękował za szczęśliwy powrót z zesłania.
  Całe swoje życie poświęcił na pomoc słabym i chorym, wciąż prosząc Matkę Bożą o wsparcie w tych dziełach. Spoczął w Warszawskiej Archikatedrze, a nad miejscem, w którym znajduje się jego trumna, czuwa wizerunek Częstochowskiej Pani umieszczony w pięknym witrażu.
  Często powtarzał, że od Maryi uczymy się pięknej postawy nie tylko poddawania się wszelkim krzyżom, ale również przyjmowania ich z niezachwiana ufnością, że wszystko, co Bóg zrządza jest dla nas najlepsze.
  Spróbujmy zatem w ciągu tego pięknego miesiąca, każdego dnia wprowadzać w nasze własne życie, myśli i postawy Świętego Zygmunta, a rozważając spuściznę, jaką zostawił nam - swoim duchowym córkom - oddawać cześć i uwielbienie naszej Matce Niebieskiej - Polski Królowej, do której zachęcał nas słowami:
„Spieszmy także lube dziatki,
Złożyć hołdy Niebios Pani:
Wdzięczne pienia, świeże kwiatki
Dla Maryi nieśmy w dani”


  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

21 KWI 2021

"Jam jest chleb życia"

Autor: S. Ewa Pollus

„Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął;
a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6,35).


  18 kwietnia 2021 r. rozpoczął się XIII Ogólnopolski Tydzień Biblijny, a zainaugurował go Piąty Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego. Motywem przewodnim tego jakże ważnego w życiu każdego z nas tygodnia, są słowa zacytowane na początku moich refleksji.
  Starajmy się zatem ponownie odkrywać i pogłębiać znaczenia Słowa Bożego w życiu Kościoła i w naszym osobistym życiu.
  W większości naszych kościołów odbywać się będą z tej okazji różnego rodzaju spotkania, odczyty zachęcające wiernych do sięgania w głąb tego, co mówi Pismo Święte, do rozważania i prób głębszego zrozumienia naszych Prawd Wiary.
  Mnie jednak najbardziej ujęło hasło przewodniczące tym dniom. Hasło które może dotyczyć również chleba naszego ziemskiego. Jakże często nie doceniamy faktu, że mamy tego chleba pod dostatkiem, że w każdej chwili możemy po niego sięgnąć i że coraz częściej chleba tego nie szanujemy, mimo wciąż do nas docierających wiadomości o niezliczonej ilości głodujących w dalekich krajach dzieci.
  Szacunek do chleba… Mam nadzieję, że w naszych domach ten chleb wciąż szanujemy, że tak, jak nasze matki każdy bochenek chleba rozpoczynamy znakiem Krzyża Świętego, a każdą przez nieuwagę zrzuconą na podłogę kromkę - z czcią całujemy.
  Pragnę zacytować tu naszego wielkiego poetę Cypriana Kamila Norwida, który będąc z dala od Ojczyzny pamiętał o tym niezwykłym szacunku do chleba i napisał:
„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba…
Tęskno mi, Panie…”

  Życząc nam wszystkim owocnego przeżycia tego tygodnia życzę też, aby nam nigdy nie zabrakło Chleba Eucharystycznego i chleba codziennego pochodzącego z naszych pozłacanych zbożem pól.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

13 KWI 2021

"Pragnę"

Autor: S. Ewa Pollus

„Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia. Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników.”

  Minęła kolejna Niedziela Miłosierdzia Bożego, którą Św. Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził do wszystkich diecezji w Polsce. Jest ona jednocześnie II Niedzielą Wielkanocną. Nie można przy obchodach tego wielkiego święta, nie wspomnieć o Św. Faustynie, którą Bóg wybrał, aby rozgłaszała Jego cześć, ustanowił Ją swoim głosem i powierzył misję Miłosierdzia. 30 kwietnia 2000 roku - Roku Jubileuszowego, nasz Papież Polak, dokonał w Rzymie kanonizacji Siostry Faustyny.
  Św. Jan Paweł II modlił się do niej: „Ty zaś, Faustyno, darze Boga dla naszej epoki, darze polskiej ziemi dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia, pomóż nam, abyśmy osobiście go doświadczyli i świadczyli o nim braciom. Twoje orędzie światłości i nadziei niech się rozprzestrzenia na całym świecie, niech przynagla grzeszników do nawrócenia, niech uśmierza spory i nienawiści, niech uzdalnia ludzi i narody do czynnego okazywania braterstwa.” Radujmy się zatem, że w naszej kaplicy możemy każdego dnia czcić relikwie Św. Faustyny i prosić o Jej wstawiennictwo u Tego, który Ją wybrał. Możemy powierzać nasze życie i błagać o Boże Miłosierdzie dla nas.
  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

29 MAR 2021

"Jeśli człowiek niszczy jedno życie"

Autor: S. Barbara Borowiak

„Jeśli człowiek niszczy jedno życie, to jest tak, jak gdyby zniszczył cały świat.
A jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”
(Talmud Babiloński, Sanhedryn, 37a)


  W 2017 roku Prezydent Rzeczypospolitej Andrzej Duda ustanowił Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Odtąd dzień ten jest polskim świętem państwowym, obchodzonym 24 marca - w rocznicę śmierci ośmioosobowej rodziny Ulmów z Markowej, rozstrzelanej przez niemieckich żandarmów za ukrywanie Żydów. Podczas tegorocznych obchodów tego święta, Prezydent wręczył ordery osobom zasłużonym w ratowaniu Żydów oraz pielęgnującym pamięć o tamtych wydarzeniach. Dla naszego zgromadzenia był to dzień szczególny, bowiem odznaczone zostały nasze dwie Siostry: pośmiertnie - Matka Matylda Getter, której Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski złożył Pan Prezydent na ręce Matki Generalnej Janiny Kierstan oraz Siostra Antonietta Frącek. Siostra Antonietta została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
  Matka Matylda wraz ze swoimi Współsiostrami uratowała z warszawskiego getta setki, dzieci żydowskich, ale wsławiła się też wybitnymi zasługami w obronie godności, człowieczeństwa i praw ludzkich. S. Antonietta natomiast bez reszty poświęca się badaniem i upamiętnianiem tych niezwykłych wydarzeń, wkładając w tę mozolną pracę całe swoje serce.
  Często, czytając obszerne materiały o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce podczas tej strasznej wojny, zastanawiam się… Nie wiem, czy ktokolwiek z nas byłby dzisiaj zdolny do takiego heroizmu. Przecież jak powiedział Pan Prezydent: Polakom za ukrywanie Żydów groziła śmierć - nie więzienie, a śmierć i właśnie Polacy, to jeden z nielicznych narodów, który potrafił wtedy tak się poświęcić dla czasem zupełnie obcych ludzi. Moim pragnieniem jest, abyśmy wszyscy, którzy możemy dziś cieszyć się wolnością, dziękowali za nią dobremu Bogu. Tak często najmniejsza przeszkoda na drodze naszego życia urasta do rangi niebotycznego problemu. Może warto zadumać się nad tą tragiczną dla wielu rodzin, pięcioletnią niemal okupacją i zniewoleniem i docenić czasy, w jakich mamy mimo wszystko szczęście żyć.

  S. Barbara Borowiak

Zobacz galerię fotografii

16 MAR 2021

"Podnieście głowy"

Autor: S. Barbara Borowiak

"Podnieście głowy.
Nie lękajcie się patrzeć w wieczność.
Tam czeka Ojciec, Bóg, który jest miłością.
Dla tej miłości warto żyć.
Miejcie odwagę żyć dla miłości."
Jan Paweł II

  Matka Fabiola, która przez dwie kadencje była Matką Generalną naszego zgromadzenia odeszła do Pana. Wiedziała, że słowa Św. Augustyna "Idziemy do Boga nie drogą, lecz miłością" - to prawda, która nigdy nie zawiedzie i tak właśnie żyła.
  W czasie, kiedy sprawowała urząd Matki Generalnej, w zgromadzeniu naszym miało miejsce wiele ważnych wydarzeń, jednak nie o tym pragnę dziś opowiedzieć. Wielokrotnie miałam zaszczyt spotykać się z Nią - odbyłyśmy wiele rozmów na różne tematy. Niezwykle uderzające wrażenie wyniesione w każdej z rozmów, to ogromna dobroć i ciepło od Niej bijące. Prymas Stefan Wyszyński powiedział: "Nie myślmy, że modlitwa jest tylko mówieniem do Boga. Modlitwa jest bardzo często nadsłuchiwaniem, co Bóg mówi do nas”.
  Właśnie w ten sposób można zobrazować rozmowy z Matką Fabiolą - ona nie tylko mówiła - ona słuchała. Wsłuchiwała się bardzo głęboko w potrzeby, problemy, trudności wszystkich, którzy się do Niej zwrócili, a przy tym cechowała ją niezwykła dyskrecja. Każde wypowiedziane słowo zachowała w swoim sercu i powierzała je tylko Najwyższemu.
  Wspominając te 18 lat, mogę z pewnością stwierdzić, że Matka Fabiola kierowała się niewątpliwie Księgą Przysłów: „Dom się buduje mądrością, a roztropnością - umacnia; rozsądek napełnia spichlerze wszelkimi dobrami drogimi, miłymi.”
  Żegnając Matkę Fabiolę tu na ziemi wierzę, że Bóg, który w swojej nieskończonej miłości pragnie tylko naszego dobra, pozwoli Jej wiecznie radować się oglądaniem Jego Nieskończonego Oblicza.

  S. Barbara Borowiak

15 MAR 2021

"Odeszłaś cicho"

Autor: S. Ewa Pollus

"Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić...
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić"
- ks. J. Twardowski

  Matka Fabiola...
Nie będę żegnając Matkę dzisiaj, przedstawiać Jej wielce chwalebnego życiorysu. Pragnę, aby moje wspomnienia o Niej były czymś, co czytającym te kilka słów ukaże Jej niesamowite ciepło i Matczyną troskę o każdą z Sióstr naszego zgromadzenia, ale też o każdego, kogo Pan postawił na Jej drodze. Spotkania z tą niezwykłą osobą zawsze sprawiały, że czułam się prawdziwie kochana, rozumiana, otoczona ciepłem matczynej miłości. W dzisiejszym rozpędzonym świecie, świecie coraz mniej liczącym się z Bogiem, często nie zauważającym obok siebie nikogo i niczego, postać Matki Fabioli była postacią niezwykle dobrą, charakteryzującą się ogromną dyskrecją - cechą tak rzadko ostatnio spotykaną, a tak przecież ważną. Była kimś, komu można było powierzyć wszystkie, najskrytsze nawet sprawy, problemy… Na zawsze zapamiętam każdą chwilę, którą Matka Fabiola mi poświęciła, nasze serdeczne rozmowy, Jej dobre rady. I choć tak trudno się rozstać, tak trudno powstrzymać łzy, bo przecież cieszyłam się już na spotkanie w niedalekiej przyszłości, to chcę dziś powtórzyć za Św. Janem: „A chcielibyśmy tak wiele dokonać. W naszych sercach trwać będziesz na zawsze” i radować się nadzieją spotkania, bo przecież „… w świecie Ducha nie ma pożegnania”

Matko Fabiolo,
na zawsze zostaniesz w moim sercu i wierzę, że w sercach wszystkich, którzy mieli szczęście Ciebie spotkać. Wiem, że Twoja troska nadal będzie nam towarzyszyć i że przed tronem Najwyższego, orędownictwo Twoje i orędownictwo naszego Świętego Założyciela, którego tak bardzo umiłowałaś, będzie dla nas ogromnym wsparciem każdego dnia. Przecież "Nie tracimy tych których kochamy, bo możemy ich kochać w tym, którego nie tracimy nigdy".

  S. Ewa Pollus

10 MAR 2021

"Dziękuję św. Józefowi"

Autor: S. Ewa Pollus

„Dziękuję św. Józefowi za to, że obrał sobie miejsce szczególnej swej obecności w Kaliszu. Szczęśliwa jest wasza diecezja, że ma tak potężnego patrona.”
Jan Paweł II
Kalisz, 4 czerwca 1997

  3 marca, kolejny już raz Siostry naszego zgromadzenia z całej Polski, pod przewodnictwem Matki Generalnej i Matek Prowincjalnych, spotkały się w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu. Spotkanie miało miejsce w czasie wyjątkowym, bowiem rok 2021 został ogłoszony przez Papieża Franciszka - Rokiem Świętego Józefa.
  Po serdecznym przywitaniu przez Kustosza Bazyliki Św. Józefa, Ks. Jacka Plotę, o godzinie 11, każda z nas w głębi własnego serca, w cichej modlitwie zaniosła podziękowania i prośby do najczulszego z ziemskich Ojców. Wraz z Mieszkańcami Domów prowadzonych przez Siostry oraz przybyłymi pielgrzymami, zaśpiewałyśmy następnie Akatyst ku czci Św. Józefa.
  Uroczystą Eucharystię, w koncelebrze z kilkoma Kapłanami, sprawował nowo wybrany Biskup Kaliski Damian Bryl, który w swojej homilii podkreślił szczególną cechę, jaką powinniśmy się w życiu kierować - na pierwszym miejscu służyć bliźniemu, dopiero później myśleć o sobie. Tradycyjnie też, delegacje poszczególnych Domów udały się do ołtarza w procesji z darami.
  Na zakończenie, Matka Prowincjalna Regina Pobiedzińska podziękowała Księdzu Kustoszowi za serdeczne przyjęcie, za ogromną życzliwość i wyraziła swoją radość ze spotkania.
  Jan Paweł II, kiedy w 1997 roku nawiedził to piękne Sanktuarium, powiedział między innymi: „Niechaj Św. Józef wyprasza waszej diecezji i całemu Kościołowi w Polsce gotowość wiernego służenia zbawczej woli Bożej, aby za jego przykładem i wstawiennictwem mógł wiernie postępować drogami świętości i sprawiedliwości.”
  Jesteśmy pełne nadziei, że słowa te spełnią się i Święty Józef - ziemski opiekun Syna Bożego, o którym sama Maryja powiedziała do Sługi Bożej - Marii z Agredy: „Nikt z dzieci świata nie zna przywilejów i łask, jakich Pan udzielił memu świętemu oblubieńcowi, ani potęgi jego wstawiennictwa u Majestatu Boskiego i u mnie”, będzie zawsze czuwał nad tym niezwykłym, Jemu poświęconym miejscem.

  S. Ewa Pollus

16 LUT 2021

"Środa Popielcowa 2021"

Autor: S. Ewa Pollus

"Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli" (Jl 2, 12-13)

  Nadchodzi kolejny okres w życiu naszym - okres szczególny, rozpoczynający się Środą Popielcową. Czas, w którym każdy z nas może zmienić w swoim życiu coś, co go gnębi, co nie jest zgodne z nauką Chrystusa, a świadomi tego, jesteśmy niespokojni…
  Samo pełne ufności zwrócenie się ku Bogu, który kocha grzesznika, jest już odwróceniem się od zła, a na pewno jest początkiem nawrócenia.
  Posypując zatem nasze głowy popiołem, pamiętajmy o niezmierzonym Miłosierdziu Boga i Jego gotowości do przebaczania.

  Szczęść Boże
  S. Ewa Pollus

10 LUT 2021

"Dziękuję dziś razem z wami Trójcy Przenajświętszej za dar życia konsekrowanego w naszej Ojczyźnie"

Autor: S. Barbara Borowiak

„Nie możecie nigdy zapominać, że jesteście wezwani do dawania osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości, która jest istotnym powołaniem życia konsekrowanego i źródłem apostolskiego dynamizmu Kościoła.”

  Jan Paweł II

  Czcigodne Siostry

  W tym roku już XXV raz obchodziliśmy Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. To również święto Ofiarowania Pańskiego upamiętniające ofiarowanie Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej - w Polsce znane jako Święto Matki Bożej Gromnicznej. W tym dniu „Idą ludzie do kościoła bez obawy i lęku - ten się śmierci nie boi, kto gromnicę ma w ręku”
  2 lutego w katedrze poznańskiej, pod przewodnictwem Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego odprawiona została uroczysta Msza Święta dziękczynna za dar życia konsekrowanego. Temu pięknemu spotkaniu towarzyszyła Matka Boża w znaku Obrazu Nawiedzenia. Przewodniczący Episkopatu Polski powiedział między innymi: „Życzę, aby ten rok przyniósł jak najobfitsze owoce duchowe osobom życia konsekrowanego oraz, aby sprowokował dojrzewanie Kościoła, które następuje po chrzcie świętym u każdego osobiście oraz w całej społeczności Kościoła, a myślę, że to wszystko też przekłada się ostatecznie na życie naszej Ojczyzny i na poziom tego życia”
  Raz jeszcze cytując słowa naszego Świętego Papieża: „Życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego”, życzę wszystkim Wam Drogie Siostry i sobie również, aby droga nasza mimo wielu niewątpliwie trudności, była drogą do Boga, do bliźniego - drogą do wszystkich tych miejsc, gdzie nasza obecność będzie dobrem i miłością. Wiemy, że Siostry nasze posługują nie tylko w kraju, ale również w różnych zakątkach świata i tam oprócz niesienia pomocy chorym, niosą im Ewangelię. Niech więc nasz Święty Założyciel, którego najważniejszym celem i radością była pomoc niesiona biednym i chorym wspiera wszystkie dzieła naszego zgromadzenia swoim orędownictwem u Najwyższego i Najświętszej Panny Maryi.

  Szczęść Boże
  S. Barbara Borowiak

  • 1
Strona 1 / 1

  • Odwiedź nas lub napisz do nas: